George Lucas chce grać na gitarze, gdy „Gwiezdne wojny” biorą urlop

  Gwiezdne wojny okładka 1983

Obsada „Powrotu Jedi” na okładce Rolling Stone.

Mary Evans/Ronald Grant/Everett

I minęło już ponad dziesięć lat Jerzego Lucasa zaczął rozglądać się za pomysłem na coś, co później nazwał „filmem dla moich małych dzieci” w ogólnie niereagującym Hollywood. Skończyło się na trzech filmach, aby uzyskać cały pomysł na celuloid. Gwiezdne Wojny (1977) sprzedał bilety o wartości 524 milionów dolarów na całym świecie. Jego następca, Imperium kontratakuje (1980), zarobił 365 milionów dolarów. Zajmują drugie i trzecie miejsce na liście najmu wszechczasów, za Stevenem Spielbergiem ET



Wtedy jest Poszukiwacze zaginionej Arki, dla którego Lucas był producentem wykonawczym. Jest piąty na liście wypożyczalni. Jest Gwiezdne Wojny merchandising: 1,5 USD miliard w sprzedaży detalicznej brutto. Jest Lucasfilm Ltd. i jej dochodowe spółki zależne, Industrial Light and Magic (efekty specjalne) i Sprocket Systems (usługi postprodukcyjne). Prowadzone są badania nad najnowocześniejszym sprzętem do postprodukcji, komputerami i interaktywnymi grami wideo, które zarówno uczą, jak i bawią. I wreszcie trwająca budowa rancza Skywalker o powierzchni 3000 akrów, które, jak twierdzi Lucas, jest tylko większą i bardziej rozbudowaną wersją tego, co znajdowało się na wzgórzach na północ od San Francisco – w takiej czy innej formie – przez ostatnie dziesięć lat: miejsce, w którym społeczność filmowa hrabstwa Marin może się gromadzić i pracować.

A teraz jest Powrót Jedi, 32,5 miliona dolarów zamykający rozdział środkowej trylogii proponowanej dziewięcioczęściowej epopei. Tak jak w przeszłości, nie wszyscy krytycy filmowi poszli za Mocą. Co tydzień Różnorodność, gazeta show-biznesu zajmująca się takimi sprawami zauważyła, że ​​nowojorscy krytycy byli w zasadzie podzieleni: dziesięć recenzji było pozytywnych, a siedem negatywnych, albo Jedi pojazd handlowy lub twierdzący, że aktorzy byli przytłoczeni efektami specjalnymi.

Krytyka na bok, Jedi to coś więcej niż kontynuacja. Kiedy ludzie zaczynają ustawiać się w kolejce ponad dwadzieścia cztery godziny przed pierwszym koncertem, jak to zrobili w całym kraju 24 maja, nie chodzi tylko o to, aby dowiedzieć się, jak Luke Skywalker rozwiązuje problem swojego ojca. Przybycie nowego Gwiezdne Wojny obraz stał się wydarzeniem społecznym i kulturalnym, nie wspominając już o bonanzie kasowej. W pierwszym pełnym tygodniu od premiery obraz przyciągnął 45,3 miliona dolarów, czyli około 20 milionów dolarów więcej niż poprzedni tygodniowy mistrz, ET Ustanowił rekord w dniu otwarcia w wysokości 6,2 miliona dolarów 25 maja i ustanowił rekord jednego dnia w wysokości 8,4 miliona dolarów w następną niedzielę. Do połowy czerwca zarobił 70 milionów dolarów.

Gorączka liczb towarzysząca wydaniu a Gwiezdne Wojny Film ma tendencję do przesłaniania kilku interesujących faktów. Lucasfilm prawie zbankrutował niezależnie od finansowania Imperium ; aby zapewnić ukończenie, konieczna była pożyczka bankowa w ostatniej chwili. I ewentualne zyski z Imperium doprowadziło do kolejnego problemu: firma Lucasa, mająca siedzibę głównie w Los Angeles, zaczęła się rozwijać. George mówi: „Przeszliśmy od dwóch osób w merchandisingu do osiemdziesięciu, a osiemdziesięciu wykonywało tę samą pracę co dwie osoby”. Personel został radykalnie okrojony, a ocalałych przeniesiono do północnej Kalifornii. Głównym celem Lucasfilm jest teraz skonsolidowanie wszystkiego na ranczu.

Dwa tygodnie wcześniej Jedi po otwarciu usiedliśmy w przestronnym, cichym biurze George'a Lucasa na tyłach jego domu w San Anselmo i rozmawialiśmy, podczas gdy on powoli i w skupieniu jadł śniadanie: jajko McMuffin i szklankę mleka. Wspomniał mimochodem, że stracił trochę na wadze podczas gorączkowych ostatnich miesięcy pracy nad postprodukcją Jedi. Właściwie wyglądał, jakby silny wiatr mógł go przewieźć przez zatokę do San Francisco. Właśnie wrócił z obowiązków producenta wykonawczego na Sri Lance, gdzie jego przyjaciel Steven Spielberg kręcił Najeźdźcy dalszy ciąg, Indiana Jones i Świątynia Zagłady.

Po raz pierwszy spotkałem Lucasa na planie Gwiezdne Wojny w 1976 roku, a kiedy rozmawialiśmy w maju ubiegłego roku, przekonałem się, że to, co jego długoletni przyjaciele mówili w prasie, jest prawdą: facet się nie zmienił. Jasne, spodnie i wypolerowane mokasyny zastąpiły trampki i dżinsy, mercedes zastąpił Camaro z 67 roku, a poza dystrybucją Lucasfilm praktycznie zerwał wszelkie więzi, jakie miał z resztą przemysłu filmowego. Już ich nie potrzebuje. Ale Lucas pozostaje łagodny i skromny, z subtelnym poczuciem humoru, którego nie można znaleźć w druku.

Inną stałą Lucasa można najlepiej nazwać rodzajem szczerej pomysłowości. Na przykład może omówić styl życia i kulturę różnych stworzeń, które ożywił na filmie, jak antropolog, który właśnie wrócił z pola. Mimo to może mówić o spadku frekwencji między pierwszym a drugim Gwiezdne Wojny zdjęcia w tak ponurym tonie, że prawie spodziewasz się, że powie, że to zasłony dla Lucasfilm, jeśli Jedi doświadcza podobnego spadku i zajmuje, powiedzmy, dopiero czwarte miejsce na liście wszechczasów.

Ale Lucas chce teraz otrząsnąć się z tej szczególnej intensywności i zmienić swoje priorytety, aby z powrotem złożyć swoje życie osobiste. Kiedy ten numer miał trafić do druku, ogłosił, że on i jego piętnastoletnia żona, Marcia, rozstali się polubownie i wkrótce się rozwiodą. Rzecznik Lucasfilm Sid Ganis powiedział, że Lucas zachowa opiekę nad dwuletnią córką pary, Amandą.

ORAZ chociaż już nie reżyserujesz, mam wrażenie, że kręcenie „Gwiezdnych wojen”, nawet za trzecim razem, wcale nie jest łatwiejsze.

Jedi prawie zabił wszystkich, każdy dział, od kostiumów, przez budowanie potworów, przez wyrafinowanie mechaniki, po efekty specjalne. Wszystko było bardzo, bardzo trudne dla wszystkich.

Ten był dla mnie ponury, tak samo zły jak Gwiezdne Wojny, tak samo źle jak reżyserowanie. Nie wiem, jak się w to wpakowałem. To wymagania, ilość czasu, który trzeba poświęcić, niepokój, zamartwianie się: „Czy będzie dobrze? Czy to zadziała? Dlaczego cały czas wszystko idzie nie tak?” I to jest moja osobowość. Jestem w to bardzo zaangażowany emocjonalnie i bardzo się do tego przyłożyłem. To już dziesięć lat dziesięć lat, odkąd to zacząłem. Zacząłem 17 kwietnia 1973 roku, a pierwsze opowiadanie złożyłem 20 maja. Od mniej więcej 1 maja 1973 roku do następnego tygodnia nie było dnia w moim życiu, żebym nie wstał rano i nie powiedział: „O rany, muszę się martwić o ten film”. Dosłownie. Ani jednego dnia, nawet kiedy byłem na wakacjach i nawet kiedy miałem soboty i niedziele. Później Gwiezdne Wojny, Robiłem inne rzeczy i myślałem, że mnie to nie dotyczy, ale tak nie było. Byłem w tym tak głęboko jak zawsze. robiłem Najeźdźcy oraz Więcej amerykańskich graffiti, budowanie firmy i ranczo i robienie tych wszystkich innych rzeczy na boku, myśląc, że mam na to czas. Ale nie zrobiłem tego.

Częściowym problemem jest to, że sukces sprawił, że nie mam własnego życia. Byłem gotowy rzucić po graffiti. Powiedziałem: „Cóż, zrobię jeszcze jeden film. zrobię to Gwiezdne Wojny rzecz.' I jeśli Gwiezdne Wojny poszedł do toalety, nic by mi nie było. Ale stało się to wielkim sukcesem, a sukces bardziej niż cokolwiek innego po prostu zdominował moje życie. W końcu nie jesteś już szczęśliwy i zapracowujesz się na śmierć. Gwiezdne Wojny stał się priorytetem; to była jedna z tych rzeczy, które trzeba było zrobić: „Musimy kończyć. A co jeśli coś się stanie jednemu z aktorów? Nie stać nas na dalsze trzymanie zestawów; to kosztuje dużo pieniędzy.' Osobiście postawiło mnie to w złym miejscu. Mam małą córeczkę, która ma dwa lata i widuję się z nią na kilka godzin w nocy, a może w niedziele, jeśli mi się poszczęści, i zawsze jestem bardzo zmęczony, zrzędliwy i myślę sobie: „O rany, powinienem robić coś innego”. W pewnym sensie przyspieszam wszystko.

Ale teraz to już zrobione. Muszę zdecydować tak czy inaczej o zrobieniu kolejnej trylogii. To zależy od tego, jak dobrze sobie radzi, jaki jest ekonomiczny charakter sytuacji i jakie jest moje życie osobiste. Czy mogę zmienić swoje życie w taki sposób, aby moje priorytety były prawidłowe? Moja rodzina powinna być na pierwszym miejscu, a filmy na drugim miejscu. Jeśli nie uda mi się tego zrobić, nie będzie żadnych filmów. Pogodziłam się Gwiezdne Wojny zbyt długo przejmując i pchając się na pierwszą pozycję. Próbowałem to odepchnąć. Za każdym razem, gdy go kopnę, znów podnosi swój paskudny łeb. Myślę, że tym razem rzuciłem to na dobre.

Brzmi to tak, jakbyś obudził się pewnego ranka i powiedział: „Mój Boże, właśnie spędziłem dziesięć lat nad jednym obrazem. Jak to się stało?
Tak, cóż, spędzasz dziesięć lat nad zdjęciem i mówisz: „Gdzie jest moje życie? Gdzie jest normalność – cieszenie się weekendami, życiem i przyjaciółmi?” Widzisz, jak wszystko znika, siadasz i mówisz: „Nikogo już nie widzę. Po prostu nie mam na to czasu. A kiedy masz córkę, to wszystko zmienia. Nie możesz zawiesić dziecka i powiedzieć: „Czekaj, mam jeszcze jedno zdjęcie do zrobienia; po prostu trzymaj się mocno. Wiesz, ona będzie miała dwa lata tylko raz, jest świetna i nie będę za tym tęsknić.

Czy mogę założyć, że Marcia podziela twoje uczucia ?
Tak. Małżeństwo z kimś z branży filmowej pomaga. Pracowała nad tym filmem i pracowała przy wielu innych filmach. Istnieje współpraca; inaczej nigdy nie bylibyśmy w stanie przetrwać. Nie znam zbyt wielu ludzi w branży filmowej, którym udało się sprawić, by to zadziałało. Marcii było bardzo ciężko mieszkać z kimś, kto jest ciągle w agonii, spięty i zmartwiony, w krainie nigdy, nigdy.

Więc co zamierzasz zrobić, kiedy Indiana Jones i Świątynia Zagłady skończone? Zamierzasz zamknąć firmę ?
Nie, tylko dział produkcji. Indiana Jones naprawdę odbywa się poza angielskim biurem. Zamkną się po Indiana Jones, a teraz amerykańskie biuro jest zamykane Jedi. Lucasfilm nie jest firmą produkcyjną. Nie mamy studia, nie mamy szefów produkcji. Mamy a producent, który produkuje film. Mamy też biuro w Londynie z producentem – Bobem Wattsem – który zbiera ekipy. Zamykamy więc dział produkcyjny. Oznacza to, że jest około siedmiu osób, które zostaną zasymilowane w innych częściach firmy lub pójdą robić swoje. Reszta Lucasfilm to tak naprawdę seria firm; każdy w jakiś sposób wyrósł z filmów lub z tego, co robiliśmy. A teraz są organizacjami usługowymi dla innych ludzi, którzy robią filmy.

Chcesz powiedzieć, że naprawdę możesz wziąć trochę wolnego? ?
Tak. Zdecydowanie biorę dwa lata wolnego i nic nie zrobię. Uporządkuję swoje życie osobiste, poprawię stan umysłu i ciała, a potem zobaczę, co chcę robić.

Czy zamierzasz podróżować ?
Nie wiem. Cokolwiek trafi w moje gusta. Nic nie planuję, wiesz. Są rzeczy, które zawsze chciałem zrobić, a których tak naprawdę nigdy nie miałem okazji zrobić. Po prostu zacznę mówić, że to jest to, co chcę dzisiaj robić i zacznę to robić. Zawsze chciałem nauczyć się grać na gitarze. Chcę wrócić do jazdy samochodami wyścigowymi – cokolwiek. Nagle moje życie stanie się moje. Nie będzie własnością Luke'a Skywalkera i jego przyjaciół.

Ostatnie pół godziny Powrót Jedi jest dość niesamowitym atakiem na zmysły. Jest bitwa kosmiczna, która zakończy wszystkie bitwy kosmiczne, przeplatana bitwą naziemną w celu przejęcia stanowiska dowodzenia Imperium, przerwa z Luke'iem i Darthem Vaderem idącymi na to z mieczami świetlnymi, podczas gdy Imperator zachęca Luke'a do użycia ciemnej strony Mocy. Wydawało się, że mówisz do publiczności: „To jest to, ludzie, cała kula wosku”.
Został zaprojektowany tak, aby wszystkie historie łączyły się w jedną całość. Stylistycznie wszystkie filmy mają mieć wielki punkt kulminacyjny, a ten ma w sobie wszystko. Kiedy zaczynaliśmy, powiedzieliśmy: „Dobra, teraz zrobimy to tak, jak zawsze chcieliśmy to zrobić. Mamy pieniądze, mamy wiedzę – to jest to”. Pierwszy film był jak ukończenie szkoły średniej, drugi film był jak ukończenie college'u, a ten był jak uzyskanie tytułu magistra. To najlepsze, co możemy zrobić, bo wszyscy wiedział prawdopodobnie był to ostatni.

Jakiekolwiek małe wydarzenie w historii Gwiezdne Wojny będzie, przynajmniej się skończyło. Jeśli ludzie chcą na to patrzeć, mogą spojrzeć na cały kawałek. Ten głupi scenariusz, który napisałem dziesięć lat temu, jest przynajmniej gotowy. To wszystko jest teraz w filmie.

Zawsze zastanawiałem się nad napisaniem tej historii od nowa, zrobieniem z niej czegoś więcej, ponieważ oryginalnie została napisana jako prosta rzecz. To nie miało być gigantyczne zjawisko, którym się okazało. Mówisz: „Cóż, czy to będzie zgodne z tym fenomenem?” Ale ostatecznie zdecydowałem się tego trzymać i powiedzieć: „Słuchaj, tak to było napisane dziesięć lat temu i stąd pochodzę. Jeśli to nie wystarczy, to trudno. Trzeba mieć takie nastawienie. Na dobre i na złe, podoba mi się.

Po raz pierwszy słyszę, jak mówisz naprawdę pozytywne rzeczy o jednym ze swoich zdjęć. W przeszłości wyrażałeś rozczarowanie z tego czy innego powodu.
W każdym filmie są osiągnięcia, które lubię. Nie chodzi o to, że nie podobały mi się te filmy, ale jeśli teraz na nie spojrzę, każdy z nich nie spełnia moich oczekiwań – ponieważ myślę, że albo stawiam sobie nieco niższe cele, albo my rzeczywiście trochę lepiej.

Patrzysz na scenę Jabba the Hutt [w Powrót Jedi ] i powiedzieć: „Och, o to mu chodziło w kantynie [w Gwiezdne Wojny ] być.' Albo patrzysz na końcową bitwę i mówisz: „Och, tak miała wyglądać ostatnia bitwa w pierwszej”. Ale nie mogliśmy Gotowe wtedy ten film. To znaczy, po prostu nie było to po ludzku możliwe ani nawet finansowo możliwe. Tak więc, wiele z tych rzeczy w końcu udało mi się wypracować. W końcu dostałem bitwę końcową tak, jak chciałem, dostałem bitwę naziemną, którą chciałem, mam potwory tak, jak chciałem.

Wiesz, że, Gwiezdne Wojny zakończyło się sukcesem, ale wtedy nie miałem pojęcia, co się dzieje. Nie wiedziałem, czy w ogóle dam radę nakręcić kolejne dwa filmy. Wziąłem dwie trzecie oryginalnego scenariusza i wyrzuciłem. W myślach mówiłem: „O rany, jeśli to naprawdę wielki hit, to mogę zrobić film z całego wcześniejszego materiału, który opracowałem”. Imperium oraz Jedi czym miał być ten pierwszy film. A potem mogę opowiedzieć kolejną historię o tym, co stanie się z Lukiem po zakończeniu tej trylogii. Istnieją wszystkie historie z prequeli: skąd wziął się Darth Vader, cała historia o Darcie i Benie Kenobim, a wszystko to dzieje się przed narodzinami Luke'a. Drugi – co dzieje się później z Luke’iem – jest o wiele bardziej eteryczny. Mam mały zeszyt pełen notatek na ten temat. Jeśli jestem naprawdę ambitny, mógłbym przystąpić do zastanawiania się, co stałoby się z Luke'iem.

Czy można bezpiecznie założyć, że filmy prequelowe można było nakręcić znacznie taniej lub znacznie prościej?
Będzie to jeden z decydujących czynników decydujących o tym, czy w ogóle zostaną wykonane. Przy obecnym stanie rzeczy nie stać mnie na zrobienie kolejnego takiego Jedi. Nie ryzykowałbym. Inflacja w filmach jest astronomiczna. Musi być tańszy sposób. Myślę, że gdybyśmy zaczęli następną serię, prawdopodobnie spróbowalibyśmy zrobić wszystkie trzy naraz.

Na pokazie, na którym byłem w Nowym Jorku, wszyscy bohaterowie, w tym Darth Vader, otrzymali wielkie brawa, kiedy po raz pierwszy się pojawili – z wyjątkiem Luke'a.
Luke nie dostał wejścia, które pozwoliłoby mu na wiwatowanie – co naprawdę nie było zrobione celowo – ale myślę, że zasadniczo to jest jego film. Jest najważniejszą postacią. W pewnym sensie to miłe, że nie dostaje tego rodzaju radosnego sobotniego popołudnia. To wyróżnia go jako postać wyjątkową. Zmienił się z dzieciaka-gee-whiz w kogoś z problemami.

Wczoraj wieczorem w lokalnych wiadomościach komentator mrugnął do kamery i powiedział, że krążą plotki, że Darth Vader może wcale nie być takim złym facetem.
Cóż, zostało to opublikowane w czasopiśmie science-fiction, a potem zadzwonili do gazet, a gazety opublikowały to, co Vader robi na końcu – cały koniec filmu. Kupili historię od jednego z członków ekipy w Londynie, a następnie połączyli ją z faktem, że tytuł został zmieniony z Zemsta do Zwrócić. Napisali to wszystko o fabule, a to zostało opublikowane w gazetach.

Myślę, że film działa na lepszym poziomie niż Agatha Christie, bo gdyby to była Agatha Christie, leżałaby teraz w toalecie. Ale myślę, że psuje to wielu ludziom, którzy woleliby być zaskoczeni i dać się wciągnąć w historię. Kiedyś po prostu nie zdradzano końca filmu przed jego otwarciem. Teraz stało się. Jestem pewien, że gdyby udało im się ustalić, kto zastrzelił J.R. tydzień wcześniej, rozprysnęliby to wszystko.

Jedi wydaje się znacznie szybszy niż poprzednie dwa filmy. To bardziej jak Najeźdźcy .
Tempo jest nieco szybsze. Każdy film porusza się trochę szybciej. Każdy z nich został doprowadzony na skraj; tak szybko, jak to możliwe, i nadal będziesz w stanie opowiedzieć zrozumiałą historię.

Jedi w niektórych obszarach jest prawie niezrozumiały. Jest przeznaczony bardziej dla dzieci. To trochę naturalne w sposobie, w jaki myślę o rzeczach. Myślę, że to najbardziej emocjonalny z trzech filmów; przynajmniej dla mnie. Koniec historii, w którym wszystko się łączy, jest zawsze najbardziej emocjonalną częścią.

Jedi jest jak Gwiezdne Wojny w teksturze. Historia opowiedziana wizualnie i bardzo prosto. Ten ma trochę mniej wizji, ponieważ jest ekspozycja o tym, kto do kogo należy. Fabuła toczy się dla pięciolatka, który nie rozumie żadnej z machinacji tej rzeczy. Ale możesz wrócić i spojrzeć na to jeszcze raz i nadal uznasz to za interesujące.

Cóż, każdy, kto przegapił Imperium będzie miał problem ze zrozumieniem, co się dzieje Jedi .
Te trzy filmy były pierwotnie jednym pomysłem, jedną wielką historią, jednym scenariuszem – 300-stronicowym scenariuszem, sześciogodzinnym i piętnastominutowym filmem. Pierwszy z nich to bardzo rozbudowane przedstawienie postaci. Drugi oczywiście ustawia wszystko, a trzeci to ten, który się opłaca. Zawsze wiedziałem, że będę miał problem Imperium ponieważ był to drugi akt, film w dół i nie miał zakończenia. Musiałem przejść od numeru jeden do numeru trzy. I wiedziałem, że jeśli uda mi się przejść przez numer dwa, będzie dobrze. W drugim filmie, gdy już przedstawimy Innego, powstaje napięcie wokół tego, czy Luke umrze, czy nie. Jeśli umrze, możemy go zastąpić; jest jeszcze jeden. Ta koncepcja była bardzo mocna. To była tylko mała kwestia w filmie [Obi-Wan Kenobi do Yody], ale to natychmiast wywołało niepokój, że oni mógłby Zabij go. W drugim filmie pojawia się też pytanie, czy stanie się taki jak jego ojciec? Na tym polega prawdziwy konflikt.

Jeśli chodzi o efekty specjalne, czy ty i twój zespół czujecie, że musicie przebić się z każdym kolejnym filmem? Myślę o samej liczbie statków kosmicznych w ostatecznej bitwie, nie wspominając o wszystkich nowych stworzeniach.
Tak naprawdę nie staraliśmy się przebić samych siebie. Trochę się martwiłem, że w tym nie było zbyt wiele nowości. To było jak ta sama stara bitwa kosmiczna, ta sama stara bitwa z tłumem, więcej potworów, więcej w scenie kantyny. Ale znowu, oryginalny film został zaprojektowany z tymi wszystkimi rzeczami i nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Kiedy patrzysz na bitwę kosmiczną w pierwszym, statki poruszają się bardzo wolno, w jednym ujęciu są nie więcej niż dwa lub trzy statki i nie ma ciągłości między ujęciami – statki nie wylatują z jednego ujęcia do drugiego . Nie robiliśmy tego wcześniej; nikt wcześniej tego nie robił. Więc to było sfałszowane, wszystko zrobione redakcyjnie z wieloma szybkimi cięciami i wieloma przekrojami, aby dać ci wrażenie, że toczyła się ta bardzo skomplikowana bitwa, kiedy tak nie było.

Tak samo było ze stworzeniami z kantyny. To są po prostu gumowe maski naklejane na głowy i to było wszystko, co mogliśmy osiągnąć. Powiedzieliśmy, zróbmy tyle, ile możemy, biorąc pod uwagę dostępne zasoby. Na Imperium, Powiedziałem, że zamiast robić dwadzieścia pięć gumowych masek, zrobimy jednego naprawdę dobrego, wymownego potwora tak, jak należy to zrobić – którym był Yoda.

Co prowadzi nas do Ewoków. Skąd oni pochodzą?
Pomysł był po prostu krótkim Wookiem. W oryginalnym filmie gigantyczna bitwa końcowa była sednem całego filmu: rodzaj prymitywnego społeczeństwa pokonującego to ogromne społeczeństwo technologiczne. We wczesnych wersjach scenariusza tymi prymitywami były Wookie. Ponieważ nie mogłem stoczyć tej bitwy, wziąłem jednego Wookiego, który skończył jako Chewbacca, który stał się osobą bardziej technologiczną. Więc w tym powiedziałem: „Nie mogę zrobić z nich Wookie, więc zrobię z nich krótkich Wookie i dam im krótkie włosy, dam im inne społeczeństwo i sprawię, że będą naprawdę prymitywni, tak jak to było zamierzone”.

Jest jednak jedna zasadnicza różnica. To urocze małe stworzenia, a ty nie robiłeś tego wcześniej. Jawy są małe, ale nie można ich kochać.
Cóż, ewoluowały i zaczęły być urocze. [ Uśmiechy ] Odważ się być słodkim. Najgorsze, co możemy zrobić, to zostać za to skrytykowanym.

Myślę, że możesz.
Jestem pewien, że będziemy. Wiele osób poczuje się urażonych przez Ewoki. Wiele osób twierdzi, że filmy to tylko pretekst do merchandisingu: „Lucas właśnie postanowił zarobić na pluszowym misiu”. Cóż, nie jest to świetna rzecz, na której można zarobić, ponieważ na rynku jest wiele pluszowych misiów, więc nie masz nic wyjątkowego. Gdybym projektował coś oryginalnego jako przedmiot rynkowy, prawdopodobnie mógłbym zrobić o wiele lepiej.

Ale i tak sprzedajesz Ewoki.
O tak, sprzedajemy wszystko w filmie. To właśnie z tego powodu finansujemy inne rzeczy, które robimy – badania komputerowe i wszystkie inne rzeczy. Ponownie, ludzie mają tendencję do postrzegania merchandisingu jako złej rzeczy. Ale ostatecznie wychodzi z tego wiele fajnych rzeczy, a jednocześnie płaci się za koszty ogólne firmy i pensje wszystkich.

Kto skomponował muzykę dla grupy śpiewającej w posiadłości Jabby the Hutt i dla pieśni zwycięstwa Ewoków?
Johna Williamsa i trudno było to zrobić. Rozważaliśmy sprowadzenie kompozytorów rock & rolla, aby spróbowali swoich sił; w pewnym momencie rozmawialiśmy z Toto i kilkoma innymi grupami i pisarzami, aby zobaczyć, czy uda nam się wymyślić coś bardzo dziwacznego lub wyjątkowego. Nie chcieliśmy czegoś zbyt Top Forty; chcieliśmy czegoś dziwnego, ale żywego. Johnny po prostu czuł, że może to zrobić i naprawdę ma pierwszeństwo. Naprawdę ufam, że Johnny przejdzie; on zawsze ma.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku muzyki końcowej. Mieliśmy nieskończoną ilość nakładek; różne rodzaje śpiewu Ewoków, różne instrumenty. . . i to w pewnym sensie ewoluowało od gospel-rock & rolla do znacznie bardziej prymitywnej rzeczy, jaką jest teraz. W obu przypadkach chodziło o wyważenie realiów etnicznych z czymś, co jest muzycznie interesujące. To trudne, ponieważ masz do czynienia z bardzo ograniczonym zakresem, jeśli chodzi o to, czego możesz użyć muzycznie, aby coś się stało oraz sprawić, by brzmiało to wyjątkowo.

Oglądanie Jedi przypomniało mi znaczenie Johna Williamsa dla wszystkich trzech obrazów.
Jan jest jednym z the kluczowe elementy filmów – poprawiają się ogromnie po dodaniu do nich muzyki. Sześć godzin i piętnaście minut filmów, a ty mówisz o muzyce wartej może pięć i pół godziny. To podstawa, smar, po którym ślizga się każdy film, i klej, który trzyma go razem, abyś mógł za nim podążać. Zawsze była scena lub moment, w którym muzyka tak silnie łączy się z obrazem, że za każdym razem, gdy ją widzę, przechodzą mnie ciarki po plecach. Stało się to na wszystkich trzech zdjęciach. Johnny zawsze miał dla mnie ten moment.

Trzymałeś się swojej decyzji, by nie reżyserować ponownie. Dlaczego iw jaki sposób wybrałeś Richarda Marquanda jako reżysera Jedi ?
Chcesz najlepszą osobę do pracy. Zatrudnienie staje się bardzo długim, żmudnym procesem. Tworzysz obszerne listy ludzi, którzy mogliby wykonać tę pracę. Pierwszą rzeczą, którą robisz, jest szukanie kogoś, kto jest sprawny technicznie i profesjonalny oraz kto Twoim zdaniem ma wystarczające doświadczenie do wykonania tej pracy, a następnie – w tym przypadku Howarda Kazanjiana – przeglądasz listę i sprawdzasz, kto jest dostępny. Następnie zaczynasz pytać, kto byłby zainteresowany, a to zawęża to do bardzo małej grupy.

W tym momencie. Howard zwykle rozmawia z pozostałymi reżyserami, aby zobaczyć, czy są szczerze zainteresowani i czy rozumieją leżącą u podstaw mitologię, która się dzieje, oraz fakt, że to nie jest tylko program telewizyjny. To jeszcze bardziej upraszcza sprawę. W trakcie Howard przegląda także filmy, które wszyscy nakręcili, i zapisuje małe arkusze i inne rzeczy, które ja przeglądam. A potem dochodzimy do dziesięciu lub piętnastu dostępnych osób, które są zainteresowane, które szczerze rozumieją materiał i nie patrzą na niego z góry. Przeglądam tę listę i zaczynam oglądać ich filmy. Rozmawiamy z asystentami reżysera i producentami oraz niektórymi aktorami, którzy dla nich pracowali. Potem, po obejrzeniu filmów, prowadzimy długą dyskusję i zwykle ograniczamy listę do pięciu lub sześciu osób. Przeprowadzam z nimi wywiad przez dwie, trzy godziny. Widzę też wszystko, co kiedykolwiek stworzyli.

W tym przypadku zawęziliśmy to do dwóch osób. Jednym z nich był Ryszard. Potem ponownie przeprowadziłem z nimi wywiad. Spędziliśmy razem dzień; to kwestia poznania człowieka: jego poglądów na politykę, życie, filozofię i religię. Wszystkie te rzeczy połączą się w filmie, więc jego wrażliwość musi być spójna z wrażliwością aktora. Gwiezdne Wojny kino. Musi być jakieś współczucie między mną a reżyserem. Musimy mieć podobne podejście do rzeczy.

Często tytuł „producenta wykonawczego” jest honorarium. Wielu nigdy nie odwiedza planu.
Cóż, w tym przypadku jest to sytuacja bardzo wymagająca współpracy, a reżyserzy wiedzą, że wchodzimy. Muszę znaleźć reżysera, który jest skłonny oddać mi część swojej domeny i jest chętny do współpracy ze mną i zaakceptowania faktu że zasadniczo kręci film, który został ustalony, że ostatecznie to ja będę miał ostatnie słowo. Jest wielu reżyserów, którzy po prostu tego nie potrafią.

Czy podczas kręcenia filmu producent wykonawczy czasami ma ochotę wyreżyserować? ?
Tak. To głównie swędzenie, aby posunąć rzeczy dalej: „Zróbmy to”. Ale większość reżyserów jest szybka. Od czasu do czasu pojawiają się problemy, ponieważ dużo pracowałem z tymi ekipami i czasami mają tendencję do zadawania pytań mnie zamiast reżyserom – od czasu do czasu wszystko się trochę myli. Efekty specjalne i montaż to bardziej moja domena niż cokolwiek innego, ponieważ mam w tym dużo większe doświadczenie.

Czy nie zajmujesz się również kierownictwem artystycznym i kreatywnym projektowaniem? ?
Jestem zaangażowany w działka tego. Niektóre rzeczy należą do prerogatyw reżysera, ale w filmie takim jak ten wykracza to poza możliwości reżysera. Samo zajęcie się reżyserią to więcej pracy niż przy normalnym filmie. A to, co ostatecznie robię, to branie na siebie ciężaru wszystkich innych rzeczy, nad którymi reżyser miałby kontrolę, ale w tym obrazie są oczywiste. Mam na myśli dział artystyczny i tworzenie potworów, kostiumy i wygląd filmu, ponieważ większość z nich została osadzona w poprzednich filmach. Wiesz, szturmowiec to nadal szturmowiec. Darth Vader wygląda jak Darth Vader – nikt nie może wejść i powiedzieć, że wolałby go skrócić. Grupa projektowa, którą mamy, różni ilustratorzy, projektanci i projektanci produkcji, to niezwykle utalentowana grupa ludzi, a projekty, które wymyślają, są bardzo, bardzo dobre. Więc to między mną jest wybieranie tego, co uważam za bardziej odpowiednie od tego, co jest mniej odpowiednie. Prawda jest taka, że ​​reżyser przedstawił kilka bardzo dobrych rzeczy. Każdy mądry reżyser powie: „Tak, to prawda”. [ Śmiech. ]

Czy ustawiasz się trochę inaczej na Najeźdźcy obrazy, które reżyseruje Steven Spielberg ?
To bardziej tradycyjna sytuacja. Robię to samo, tylko mniej. Ponieważ ostatecznie jest to bardziej wizja Steve'a niż moja, podczas gdy Gwiezdne Wojny jest bardziej moją wizją, ponieważ wyreżyserowałem pierwszą. Steve wyreżyserował pierwszy Najeźdźcy.

Ale znowu, prawda jest taka, że ​​nawet dla reżysera takiego jak Steve i pozostali reżyserzy Gwiezdne Wojny, warto mieć współpracownika.

Oczywiście, jesteście bardzo sympatyczni.
Jest dla mnie idealnym reżyserem do współpracy. Po prostu myślimy w ten sam sposób o wszystkim. On trochę przesadza w jedną stronę, a ja w drugą, ale nie ma konfliktu. Nikt nie wpycha pomysłów do gardła drugiej osobie. Świetnie się razem bawimy. Ciągle powtarza, że ​​to mój film i będę za to obwiniany, a ja powtarzam, że to jego film i on będzie za to obwiniany.

Nie mam ochoty tam iść i reżyserować. To nie tak, że jestem producentem, który siedzi tam i czeka, żeby wyreżyserować za czyimiś plecami. To znaczy, mam Nie pragnienie. Mogę robić wszystko, co chcę, a gdybym chciał reżyserować, mógłbym tam wejść i reżyserować. Wspaniale jest móc rzucać pomysłami. Jeśli ich użyją, to dobrze. Jeśli ich nie używają, wielka sprawa.

Co się dzieje na ranczu Skywalker? Gdzie to jest, jeśli chodzi o ukończenie ?
Jest gdzieś pośrodku. To kolejny z trwających projektów, które rozpoczęły się w 1978 roku. Do ukończenia pozostało rok lub dwa, może więcej. Kosztuje też o wiele więcej pieniędzy, niż się spodziewałem. Wiesz, jest jeszcze jeden mit medialny: ponieważ został opisany jako mający kampusową scenerię, najwyraźniej stał się szkołą filmową lub studiem. Prawda jest taka, że ​​to po prostu bardzo rozbudowany kompleks biurowy z biblioteką, zapleczem postprodukcyjnym, salami projekcyjnymi, studiami nagraniowymi – tego typu rzeczy. A budowa trwa wieczność. Ale myślę, że dobrze się dzieje.

Więc to nie będzie Xanadu dla filmowców ?
To dla filmowców z hrabstwa Marin: Michael Ritchie, Matt Robbins i Hal Barwood już tam są. . . Naprawdę jest tak samo jak zawsze. To po prostu to samo stare biuro, tylko większe. A jeśli kiedykolwiek wejdziemy w działalność produkcyjną, będzie to służyć jako siedziba główna.

Cóż, może być to samo, ale większe. Ale czy koszty ogólne też nie wzrosły ?
[ Uśmiechnięty ] Gigantycznie.

Czy zatem Skywalker Ranch będzie generować własny kapitał ?
Teoretycznie na tym polega merchandising. To nie są aż tak duże pieniądze, jeśli mam być z tobą szczery. Ranczo jest finansowane mniej więcej gotówką. Nie ma jakiejś gigantycznej pożyczki, którą spłacamy, żeby to zrobić. Koszt to koszt eksploatacji, który prawdopodobnie wyniesie kilka milionów dolarów rocznie. Jednocześnie nie jest to coś, z czym, jak sądzę, merchandising nie może sobie poradzić, nawet przez następne dziesięć lat.

Więc zamykasz rozdział swojego życia. Czy to jeden z powodów, dla których zgodziłeś się współpracować przy powstającej biografii? [ Skywalking: życie i filmy George'a Lucasa , autorstwa Dale'a Pollocka; Książki o harmonii.]
Tak, cóż, tak naprawdę nie chciałem, żeby biografia została napisana. Uważam, że pisanie biografii o kimś, kto ma zaledwie trzydzieści dziewięć lat, jest głupotą. Ale media mają pewną kontrolę nad twoim życiem, czy tego chcesz, czy nie. Zawsze się temu opierałem, zawsze tego nie lubiłem. Ale ostatecznie jest to wszechobecna siła, której nie można zignorować. I albo nauczysz się sobie z tym radzić, albo nie. Mieli napisać książkę, niezależnie od tego, czy współpracowałem, czy nie. Domniemana groźba zawsze polega na tym, że książka naprawdę cię zniszczy, jeśli nie będziesz współpracować, a oni wykorzystają wiele niedoinformowanych źródeł i będą mieli wiele błędnych informacji. A ty patrzysz na to i mówisz: „Cóż, byłoby miło, gdybyś mógł uzyskać coś, co jest półdokładne, aby ludzie nie drukowali ciągle niewłaściwej rzeczy przez cały czas”. I są te wszystkie mity, które wyewoluowały na mój temat, a które nigdy nie istniały. . .

Jakie mity? Nie znam żadnych mitów. A może jestem jednym z twórców mitów ?
[ Śmiech ] Jesteś jednym z twórców mitów, więc jesteś jednym z tych, którzy tworzą mity.

Nie stworzyłem George'a Lucasa w cudzysłowie.
Pomiędzy cudzysłowami jest znacznie mniej. Ale zdecydowałem się przeprowadzić wywiady z książkami, aby zobaczyć, czy mogę mieć jakiś wpływ na uzyskanie przynajmniej tak dokładnych informacji, jak to tylko możliwe. Patrzyłem na to w ten sposób: „To dla mnie koniec pewnej ery, a ta książka będzie kapsułą tego, czym było moje życie do tego momentu” – przynajmniej tak postrzegało to 100 moich najbliższych przyjaciół i krewnych [ śmiech ]. I tak, zrobiłem to. I wiesz, nigdy nie ma wywiadu, czy to w książce, czy w czasopiśmie, czy cokolwiek innego, który wychodzi dobrze. Zawsze ktoś się denerwuje, bez względu na to, co mówisz i co robisz; zawsze ktoś rani jego uczucia.

Zasadniczo jesteś także osobą prywatną. Niektórzy lubią udzielać wywiadów.
Wszystko, co robi, to sprowadza więcej dziwaków i skryptów do moich drzwi, a kelnerzy w restauracjach proszą mnie o pracę. To ostatnie wywiady, których będę udzielał przez długi czas, a teraz, kiedy nie robię filmów, mam nadzieję, że nie będę musiał udzielać więcej wywiadów. Książka jest tam. Stara się być dokładny z faktami, ale oczywiście ma wszechobecny punkt widzenia, który może być sympatyczny lub nie. Ale pewne fakty istnieją i możesz je sprawdzić w książce.

Co widzisz, jak robisz, kiedy twoja dwuletnia przerwa dobiegnie końca? ?
Nadal bardzo interesuję się filmem, ale kto wie? Dwa lata to dowolna liczba. Może to potrwać dłużej. Zamierzam usiąść w punkcie, w którym czuję się bardzo dobrze ze sobą i dużo intensywnie myślę. Mogę przejść do czegoś innego lub po jakimś czasie dowiedzieć się, że jedyne, co naprawdę kocham robić, to robić filmy. I zawsze byłem zainteresowany robieniem moich dziwnych, małych, eksperymentalnych filmów.

Tak powiedziałeś po Gwiezdne Wojny . Nie zamierzam wstrzymywać oddechu.
jeszcze nie mialam okazji [ uśmiechy ]. Mógłbym mieć prawdziwą firmę filmową, taką jak Steve, gdzie robisz trzy lub cztery filmy rocznie. Jest jeszcze strona komputerowa, czyli gry wideo i technologia interaktywnych dysków wideo; różne rodzaje opowiadania historii z wykorzystaniem procesów i systemów edukacyjnych. Inne obszary są bardziej badawcze niż cokolwiek innego, głównie w psychologii społecznej. Mogę całkowicie ruszyć w tym kierunku, albo po prostu zostać byłym pracoholikiem żeglującym łodzią dookoła świata.

Czy mógłbyś mi powiedzieć coś więcej o swoim zainteresowaniu psychologią społeczną ?
Jest to dziedzina, która zawsze mnie fascynowała i jest o wiele więcej rzeczy, których muszę się o niej dowiedzieć. Jestem za stary, aby wrócić i zdobyć tytuł magistra, a nawet martwić się, że go zdobędę, ale jest wiele osób, z którymi chciałbym rozmawiać i uczyć się od nich, może nawet założyć grupę analityczną, aby prowadzić badania w pewnych obszary. To jest fascynujące. W naszym nowoczesnym społeczeństwie pojawiają się poważne problemy: jesteśmy na krawędzi przełomu technologicznego i żyjemy i przetrwamy w epoce nuklearnej. Myślę, że pewne kwestie powinny zostać rozwiązane.

Czy mówimy o prywatnym Lucasie, czy publicznym Lucasie ?
Coś pomiędzy Lucasem.

Ponieważ jesteś teraz w sytuacji, w której możesz utworzyć forum, jeśli chcesz.
Cóż, nie chcę tworzyć forum. Znowu dostaję listy zapraszające mnie na każdą konferencję na wszystko, co możesz sobie wyobrazić. Częściowo jest to sprawa osobista, po prostu chcę dowiedzieć się więcej. Po prostu ciekawski, ciekawski naukowiec społeczny. Częścią tego jest możliwość sprowadzenia kilku innych osób, które mogą być w stanie pomóc i, między nami, być może wymyślić . . . nie niektóre odpowiedzi, ale może bardziej spójne rewelacje, których inni ludzie z mniejszymi zasobami być może nie byliby w stanie zebrać. To znaczy, to nie jest aktywizm ani nic takiego. To bardziej jak próba znalezienia odpowiedzi.

W przeszłości podkreślałeś znaczenie regionalnych i niezależnych filmowców dla kondycji biznesu. Mój przyjaciel był niedawno na przyjęciu Amerykańskiego Instytutu Filmowego i wrócił z przerażającą wiadomością, że wszyscy ci bystrzy młodzi ludzie z grantami AFI mogą mówić tylko o jednym: jak zdobyć kontrakt z Hollywood.
[ Uśmiechy ] Wiele osób narzeka, że ​​robią to studenci filmowi. Myślę, że siła niezależnego przemysłu będzie rosła, gdy podmioty korporacyjne zaczną się coraz bardziej osadzać w systemie studyjnym, ponieważ niezależni są bliżej tego, co się dzieje. Kiedy już zaczniesz robić niezależne, regionalne filmy, rezygnujesz z umów i jest to bardziej kwestia przetrwania. Zawsze znajdzie się grupa, która jest zainteresowana pieniędzmi i władzą, a potem będzie grupa, której zależy na robieniu filmów, na fabule i postaciach, na wyrzuceniu pomysłu z piersi. To będą ludzie, którzy będą kręcić filmy i zarabiać pieniądze, a inni ludzie zostaną agentami lub szefami studiów.

Cóż, zrobiłeś niezłą sztuczkę. Stworzyłeś historie, zarobiłeś pieniądze, a także masz władzę.
Tak, a teraz rezygnuję. nic mi się nie podoba. [ Śmiech. ]

Ta historia pochodzi z numeru Rolling Stone z 21 lipca 1983 roku.