Federalni opierają się na przemytnikach

  Led Zeppelin

Led Zeppelin, występ na żywo na scenie w Honolulu Civic, 1 września 1971.

Archiwum Roberta Knighta/Redferns/Getty

W czasie prasy dowiedzieliśmy się, że federalni marszałkowie dokonali czterech nalotów w ciągu sześciu dni na lokalizacje używane przez Rubber Dubber i skonfiskowali ponad 2000 albumów Led Zeppelin, 53 dodatkowe pudła albumów, 52 pieczątki, 25 pudełek z okładkami i negatywami użytymi do produkcji albumu obejmuje.



Zajęcie zostało nakazane przez urzędnika federalnego sądu okręgowego w Los Angeles po tym, jak pozwy federalne opisane w poniższej historii zostały złożone w sądzie okręgowym. Naloty stały się możliwe po tym, jak prawnicy firm fonograficznych powoda złożyli urzędnikowi oświadczenie od anonimowego informatora, który wiedział, gdzie przechowywane są rzekome przemytne materiały. — wyd.

Los Angeles — Niedawne procesy przeciwko sklepom muzycznym, przemycającym i firmom nagraniowym ze strony Ode, Warner Bros. i Atlantic Records mogą oznaczać koniec i tak już upadającego przemysłu przemycania muzyki. Jeśli przemysł muzyczny postawi na swoim, bootlegging będzie przestępstwem, podlegającym egzekwowaniu przez FBI, do końca tego roku.

W bezprecedensowym posunięciu Ode Records niedawno pozwała Emanuela Arona z Aron’s Records w Los Angeles za sprzedaż bootlegowego albumu z występem Carole King. Właściciel małego sklepu z płytami został pozwany o 1,5 miliona dolarów za odszkodowanie i karę.

Po precedensie Ode, Warner Bros. Records i Atlantic Recording pozwały Rubber Dubber, Filmtronics, Third World Enterprises, Audio Educational Systems, Auditory Odyssey, Reflections and Location Recording Service Company, za łączną kwotę 1 miliona dolarów. Wytwórnie płytowe twierdzą, że nieuczciwa konkurencja w sprzedaży nagrań Neila Younga, Jimiego Hendrixa, Van Morrisona, Led Zeppelin, Jethro Tull i Crosby'ego, Stillsa, Nasha i Younga.

Emanuel Aron nie chciał komentować swojego pozwu z Ode Records poza stwierdzeniem, że bardzo wątpi, by z tego wynikło. Aron nie będzie już sprzedawał nieuczciwych płyt w swoim sklepie, co prawdopodobnie skłoni Odę do porzucenia garnituru. Historie handlowe o tym sporze wystraszyły wiele lokalnych sklepów muzycznych z nielegalnego biznesu, który najwyraźniej był ważniejszy dla Ode niż próba zebrania 1,5 miliona dolarów od Arona.

Ta nowa taktyka firm fonograficznych ma większy wpływ na tłumienie sprzedaży bootlegów niż wiele innych taktyk, które zostały już wypróbowane. Steve Gabor, właściciel sklepów Music Odyssey w Los Angeles i San Francisco, powiedział: „Columbia poinstruowała mnie konkretnie, że jeśli przyłapią mnie na sprzedawaniu jednego bootlegu, nie dadzą mi ani centa pieniędzy na reklamę. Zostałem też poinstruowany przez grupę Warner-Elektra-Atlantic, że gdybym miał jeden bootleg, nie sprzedawaliby mi więcej płyt. Nie chcieli zapisać tego na piśmie”.

Joe Smith, wiceprezes wykonawczy Warner Bros. Records, przyznał się do prawdziwości tego stwierdzenia. „Powiedzieliśmy oddziałom, które sprzedają nasze płyty, grupie Kinney, że sklepy powinny sprzedawać fałszywe produkty i nielegalnie kopiowane produkty, a wtedy nie powinny mieć przewagi w sprzedaży naszego legalnego produktu. Że czujemy, że stanowią dla nas bezpośrednie zagrożenie. Nie sądzę, żeby to było nierozsądne żądanie w sklepie”.

Rubber Dubber, jeden z większych i bardziej kolorowych przemytników w Los Angeles, stwierdził w wywiadzie telefonicznym, że „wiele sklepów, z którymi mamy do czynienia, otrzymywało „Wsadzimy cię do więzienia”. przez główne firmy jest to, że nie będziemy już sprzedawać ci płyt, jeśli sprzedasz bootlegi . Teraz, jak cholera, duża wytwórnia płytowa może utrzymać się na rynku, nie sprzedając płyt? Gdzie to jest?

„Sklepy muzyczne mogą działać, nie sprzedając płyt dużo dłużej, niż główne firmy nie mogą ich sprzedawać. Te sklepy z płytami nie mają tak dużych wydatków. A dziwacy prowadzą sklepy z płytami. Dziwacy są tacy. Dziwaki walczą o wolny rynek.

Emanuel Aron i Steve Gabor może nie są dziwakami, ale nie są też najprostszymi ludźmi na świecie. Jednak żaden z nich nie będzie dalej sprzedawał bootlegiów. Gabor mówi, że troszczy się o siebie. „Z mojego punktu widzenia nie mogę wymienić wadliwego bootlega. Bootlegi to biznes gotówkowy. Jeśli dostanę wadę, zjem ją. Wyrzucam to. Ekonomicznie okazało się to nieopłacalne. Większość facetów, którzy przeszli przez sklep z bootlegami, przeszła tylko raz.

„Każdy nacisk na mnie to bezpośredni nacisk finansowy. Dwadzieścia pięć procent mojego chleba i masła pochodzi z Warner-Elektra-Atlantic.

Jednym z problemów z taktykami firm fonograficznych w radzeniu sobie z nielegalnymi przemytnikami jest to, że same taktyki są często nielegalne. Odmowa sprzedaży nagrań lub anulowanie funduszy reklamowych sklepowi sprzedającemu przemyt naruszyłoby federalne przepisy antymonopolowe. Wielu właścicieli sklepów płytowych jest zmuszonych po prostu podporządkować się najważniejszym nie tylko w kwestii bootleggingu, ale także ustalania cen i innych marginalnie legalnych działań.

Smith poinformował, że prawnicy Warner Bros. są konsultowani, zanim jakiekolwiek wytyczne zostaną skierowane do dystrybutorów lub sklepów detalicznych. „Z pewnością nie pisaliśmy bezkrytycznie listów z pogróżkami do dealerów lub sklepów” – powiedział.

Wszystkie niedawne groźby i procesy sądowe to niewiele więcej niż procedura przeciągania przez firmy fonograficzne, dopóki nie zostanie uchwalone federalne prawo przeciwko przemycaniu. Smith wielokrotnie odwiedzał Waszyngton, aby lobbować w sprawie ustawodawstwa przeciwko przemycaniu. Organizacje charytatywne senatorów pracujących na rzecz ustawy o przeciwdziałaniu przemycaniu otrzymały duże darowizny od wytwórni fonograficznych.

Według Smitha, bootlegging jest największym zagrożeniem dla branży muzycznej: „Gdyby bootlegging miał trwać w nieskończoność, cała struktura biznesu muzycznego, jaką znamy, zostałaby całkowicie zniszczona. Nastąpi chaotyczny okres, w którym nikt nie będzie chciał za nic płacić, ponieważ nie będziesz mógł czerpać z tego korzyści. Jeśli nie możesz wykorzystać pełnego potencjału swojej inwestycji, dokonasz mniej inwestycji”.

Gabor mówi, że osobiście nie przejmuje się zbytnio tym, ile pieniędzy zarabiają lub nie zarabiają wytwórnie płytowe. Jego zmartwieniem jest to, że bootlegging wymknął się spod kontroli. „Bootlegging stał się biznesem samym w sobie bez odpowiednich środków. Ludzie, którzy nie chcą mieć licencji biznesowej i ludzie, którzy nie chcą płacić czynszu w sklepie, wychodzą, kupują magnetofon i myślą, że prowadzą interesy. Inną rzeczą jest to, że artysta nie dostaje nic z bootlegu.”

Honoraria autorskie od samego początku były bolesnym punktem w branży bootlegowania. Niektórzy przemytnicy są dumni z tego, że są artystami zdzierstwa, twierdząc, że artyści nagrywający mają już wystarczająco dużo pieniędzy. Z drugiej strony Rubber Dubber twierdzi, że utworzył fundusze powiernicze na tantiemy dla artystów i wydawców.

Fundusze powiernicze Rubber Dubber zostały podobno utworzone przez prawnika z Los Angeles, Jacka R. Willisa. Willis wskazał, że rzeczywiście reprezentował „osobę, która nazywa siebie Rubber Dubberem”, chociaż w liście stwierdził, że „moje kontakty z Rubber Dubberem są sporadyczne, ale zwykle odbywają się raz w tygodniu przez telefon. Nigdy nie spotkałem osobiście osoby, która nazywa się Rubber Dubber przez telefon.”

Willie odmówił podania jakichkolwiek szczegółowych informacji finansowych, pisząc, że „wszelkie dalsze informacje byłyby uprzywilejowane”.

Gabor również uważał, że przemytnicy nigdy nie płacili tantiem dla artystów, dodając, że „nie płacą nawet podatku dochodowego, za co mogą zostać zranieni. Nie zapłacili podatku dochodowego od ogromnych sum pieniędzy”.

Pieniądze są oczywiście główną kwestią w bootleggingu. Gabor donosi, że słyszał o zespołach sprzedaży na koncertach, które przynosiły kilka tysięcy dolarów tygodniowo na bootlegach. Rubber Dubber twierdzi, że sprzedał nie więcej niż 6000 kopii albumu i stwierdził, że jego dochód podlegający opodatkowaniu w zeszłym roku wyniósł tylko 2267 USD.

Dokładne koszty produkcji bootlegów są trudne do ustalenia. Koszt jednego wydania dużej wytwórni płytowej może wynosić średnio od 12 do 14 centów, z co najmniej taką samą kwotą wydaną na etykiety, kurtki i folię termokurczliwą. Szacuje się, że koszt tłoczenia bootlegu nie powinien przekroczyć 35 centów przy minimalnym nakładzie 3500 płyt.

Ceny detaliczne bootlegów różnią się w zależności od płyty i od sklepu do sklepu. Rzadkie bootlegi, takie jak niedawny dwualbum Patrząc wstecz ustawiony przez Dylana, może kosztować nawet 10 dolarów. Gorsze nagrania, takie jak niedawne Zespół grający na żywo album, sprzeda się po kosztach lub zostanie rozdany.

Ze względu na niskie koszty ogólne i brak opłat licencyjnych związanych z bootlegowaniem każda cena ponad koszt tłoczenia jest zyskiem. Rubber Dubber wycenia swoje płyty na trzy dolary za dysk, z ceną wydrukowaną na okładce. Powód?

„Cena jest na albumie, ponieważ niestety wciąż mamy kapitalistów, którzy prowadzą sklepy z płytami i próbują pobierać 12 dolarów za podwójne albumy. Dlatego upewniamy się, że tylko idiota zapłaciłby więcej niż cena albumu.

Koszty ogólne Rubber Dubbera są niższe niż wielu bootlegerów, ponieważ ma własny sprzęt do masteringu i prasy płytowe. To również sprawia, że ​​prawie niemożliwe jest prześledzenie produkcji jego płyt. Najnowsza prasa Dubbera została podobno wyprodukowana w 1955 roku. Jej część prasowa służyła do formowania gumowych płetw pływackich. Rubber Dubber szacuje wartość swojego sprzętu na 200 dolarów.

Steve Gabor wspomina znajomego (być może osławionego Duba Michaela Taylora), który był jednym z pionierów Wielki biały cud , klasyczny podwójny bootleg Dylana. Gabor śledzi przygody tego przemytnika od czasu GWW dni.

„Wiem, co zrobił ze swoimi oryginalnymi pieniędzmi. Zabrał wszystkie pieniądze, które zarobił na Wielki biały cud i kupił fenomenalny sprzęt do nagrywania. Na nowym sprzęcie nagrywał ŻYJ, NIŻ BĘDZIESZ KIEDYKOLWIEK . Naprawdę dobrze sobie z tym poradził. Była to najlepiej sprzedająca się płyta Music Odyssey przez dwa tygodnie w obu sklepach. Sprzedał ponad tysiąc egzemplarzy na każdym.

„Wtedy wpadłem na tego gościa kilka miesięcy temu, kiedy Faces grało z Rodem Stewartem w Santa Monica Civic. Miał ze sobą tę małą walizkę. Otworzył go i był w nim mikrofon za 5000 dolarów. Jego kumpel miał magnetofon. Więc myślę, że nadal jest w biznesie. Ci ludzie znali prawo i uważali, aby go nie łamać”.

Różni bootlegerzy specjalizują się w różnego rodzaju bootlegach. Są przemytnicy, tacy jak Rubber Dubber, którzy będą wydawać koncerty tylko „grane na wolnym powietrzu dla płacącej publiczności”. Inni korzystają z audycji radiowych i telewizyjnych.

Każda z tych specjalności w swoim czasie wymusiła wydawanie różnych albumów. CSN&Y Czterokierunkowa ulica poszedł w ślady bardzo udanego bootlegu, który zdaniem wielu był lepszej jakości niż produkt wypuszczony przez firmę. Dylana Autoportret został podobno wyrzucony po odkryciu, że kopie wielu taśm użytych na albumie zostały skradzione ze skarbca Columbii. 11-17-70 Elton John mocno cierpiał z powodu bootlegów, które poprzedzały go o tygodnie.

Sprzedawca przemytnika, który nazywa siebie Wielkim Białym Cudem i którego wytwórnia jest znana jako Immaculate Conception Records (IC Records), stwierdził, że jego organizacja wydaje głównie bootlegi z taśm otrzymanych od wspólnika w Londynie. Londyński przemytnik otrzymuje w zamian taśmy z amerykańskimi występami.

Proces delegalizacji bootleggingu na szczeblu federalnym jest trudny. Joe Smith opisał niedawną sytuację, która wskazywała na potrzebę wprowadzenia prawa federalnego w przeciwieństwie do prawa stanowego lub lokalnego: „Właśnie mieliśmy sprawę. Niektórzy ludzie zgrywali nielegalne taśmy w Tennessee. Naprawdę oszukiwali ludzi. Tak więc stan Tennessee wprowadził naprawdę surowe prawo. Cała operacja przeniosła się do Alabamy, tuż za granicą. Izba Handlowa w mieście Alabama zorganizowała przyjęcie powitalne dla fabryki i pracowników, których sprowadziła”.

Nadzieją branży na zaprzestanie bootlegowania na szczeblu krajowym jest ustawa McClellana, wprowadzona do Senatu 26 stycznia 1971 r., a niedawno uchwalona przez ten organ. Ustawa McClellan zmienia tytuł 17 Kodeksu Stanów Zjednoczonych „aby zapewnić tworzenie ograniczonych praw autorskich do nagrań dźwiękowych w celu ochrony przed nieautoryzowanym powielaniem i piractwem nagrań dźwiękowych oraz w innych celach”.

Gabor zgodził się ze Smithem, że większość przemytników dwa razy zastanowi się nad wydawaniem płyt, jeśli dotyczy to przestępstwa. Gabor uważa, że ​​ustawodawstwo federalne całkowicie zlikwiduje rynek drobnego przemytu, który według niego jest obecnie tylko małą firmą ze względu na jego powszechny charakter.

Jednak sami przemytnicy wydają się nie przejmować tytułem swojej zbrodni. Rubber Dubber zajmuje się bootlegami od 12 lat, odkąd nauczył się robić kompozyty Glen Miller 33 1/3 ze starych 78-tek. Jego klienci znają jego sprzedawców z widzenia i znają jego produkt. Jest przekonany, że dobra karma dziwacznej mocy go ochroni. Porównuje sprzedaż nieuczciwych nagrań do handlu narkotykami.

„Idź, wyrzuć z interesu dilera narkotyków” – powiedział. 'Dużo szczęścia. Nie ma presji ekonomicznej ani prawnej, którą możesz wykorzystać. Żadnych gróźb, których facet jeszcze nie słyszał.

Niezależnie od tego, czy bootlegging będzie kontynuowany, czy też zostanie zatrzymany jutro, bootleggerzy i ich produkt wskazali na kilka słabości w branży muzycznej:

• Główne wytwórnie płytowe zostały uwięzione w spirali inflacji, która spowodowała gwałtowny wzrost kosztów produkcji albumu. Bootlegi, czasami prawie tak dobre, jak firmowe miksowane albumy na żywo, prawie nic nie kosztują w produkcji.

• Bootlegowe albumy koncertów docierają do konsumenta w ciągu kilku dni po wydarzeniu. Zmiksowanie, zapakowanie i wydanie albumów na żywo trwa od tygodni do miesięcy.

• Według przemytników zyski z nieuczciwych albumów są bardziej równomiernie rozdzielane między pracowników niż zyski głównych firm, które często są kierowane do konglomeratów macierzystych.

Oczywiście żaden z tych argumentów nie wytrzymuje wstępnej lektury. Bootlegging zdziera nie tylko wytwórnię płytową, ale także wydawnictwo muzyczne, promotorów koncertów, artystów i publiczność, która często kupuje nieprawdziwe towary.

Jak konsumenci sądzą o bootlegach? Obecnie panuje ogólna opinia, że ​​mogą je wziąć lub zostawić. Fani Dylana uważają bootlegi Dylana za święte. Sprzęgło fanów Neila Younga Drewniany nikiel bootlegi, jakby byli dawno zaginionymi kochankami.

Ale bootlegi wciąż mogą być w drodze. To, czy ich upadek jest spowodowany sporem sądowym, rozczarowaniem, finansami czy nudą, jest kwestią niemą.

„Podekscytowanie bootleggingem minęło” – mówi Steve Gabor, niegdyś główny sprzedawca GWW oraz Wątroba . „Ludzie kupowali bootlegi, ponieważ były ekscytujące. Słowo bootleg jest jak zakaz. Wiele emocji zniknęło wraz z rozczarowaniem złym nagraniem i porysowanymi płytami. W San Francisco bootlegi są martwe. Nie możesz ich oddać. Niektórzy ludzie w LA nadal są kolekcjonerami. Ludzie z San Francisco nie przejmowali się, chcieli nagrania wysokiej jakości. Po prostu zniesmaczyli się bootlegami.

„Cały biznes płytowy nie jest tak zabawny, jak kiedyś”.