Bracia Magliozzi: usta motoryczne

  Ray Magliozzi, Tom Magliozzi

Raya i Toma Magliozzich

Ted Dully / The Boston Globe za pośrednictwem Getty Images

D ave z Connecticut ma ten problem ze swoją Hondą Accord z 85 roku. O pomoc zadzwonił do Toma i Raya Magliozzi, gospodarzy Rozmowa o samochodzie , najbardziej nieprawdopodobny hit w National Public Radio. Dave wyjaśnia, że ​​koła Hondy „wydają rytmiczny dźwięk podobny do pisku hamulców”.



Tom i Ray, zgodnie: Eeee-eee-eee-eee-eee-eee .
Dave: Jest wyższy niż to.
Tom: Poczekaj, aż poprawię moje spodenki dżokejowe.
Ray: Twoje klocki hamulcowe mają czujnik zużycia, który ostrzega, że ​​klocki się zużywają. Gdybyś był delfinem, zrozumiałbyś, że ten dźwięk oznacza: Zastąp mnie, zastąp mnie Jeśli nie, następny dźwięk, który usłyszysz
Tom: – będzie dźwięk 100 $ wychodzących z twojego portfela.

***

Pewnie, Rozmowa o samochodzie wydaje się być programem o naprawie samochodów. W rzeczywistości, Rozmowa o samochodzie jest medytacją nad relacją między człowiekiem a maszyną; to sposób na zmierzenie się z naszą bezradnością wobec technologii; to eksplozja mitu, że Amerykanie czczą samochody. To samochód i katharsis. A powodem, dla którego Car Talk wykracza poza gatunek poradni, jest to, że za kierownicą siedzą Tom i Ray Magliozzi (wymawiane jako „mal-i-OT-zee”), para absolwentów MIT ze wschodniego Cambridge z akcentem grubszym niż szlam w porcie bostońskim.

Nastała epoka zsyłań do obozów w kulturze popularnej, a sami Magliozzi wydają się uważać pomysł, że organizują pokaz napraw samochodowych, za lekko absurdalny. („Zniosłeś kolejną godzinę rozmów samochodowych” to częsty znak rozpoznawczy.) Ale mimo wszelkich starań nie mogą ukryć faktu, że są bardziej miłymi facetami niż mądrymi lub że zarejestrowali więcej czasu pod maską niż za mikrofonem.

Od 1976 roku bracia udzielają porad w miejscu, które nazywają Car Talk Plaza (właściwie to zdecydowanie tanie studia publicznej stacji radiowej WBUR-FM). źle działający zawór sprawia, że ​​do niedawna były lokalnymi postaciami kultowymi.

We wczesnych latach osiemdziesiątych kierownik stacji, Jane Christo, uważała, że ​​z Rozmowa o samochodzie miała program, o który błagała cała Ameryka. Nie błagając o to, odkryła, byli dyrektorzy w NPR . „Było ciężko” – mówi. „Powiedziałbym:„ Mam ten wspaniały program. To dwóch włoskich braci rozmawiających o naprawie samochodu”.

Wreszcie, Rozmowa o samochodzie uratowało zjawisko Garrison Keillor. W latach siedemdziesiątych Minnesota Public Radio próbowało przekonać NPR do dystrybucji niecodziennego programu rozrywkowego pt Towarzysz domu prerii , prowadzony przez faceta o imieniu Garrison Keillor. Dyrektorzy NPR wysłuchali taśmy demo i doszli do wniosku, że taka oferta nigdy nie przypadnie do gustu poza Środkowym Zachodem. Tak więc stacja w Minnesocie stała się częścią nowej sieci, a National Public Radio od tamtej pory szuka następnego Garrison Keillor.

W 1986 roku NPR tworzyło nowy niedzielny poranek dla gospodarza Susan Stamberg, kiedy taśma wysłana przez upartego Christo trafiła do niektórych producentów. Wśród nich był Jay Kernis, wówczas producent wykonawczy programów weekendowych, który obecnie pracuje w CBS Tego ranka . Według Kernisa: „Wielu ludzi przypisuje sobie teraz zasługi Rozmowa o samochodzie jest sukcesem. Ale tak naprawdę zasługuję na ogromne uznanie”. Kiedy usłyszał próbkę taśmy, powiedział, że jego natychmiastową reakcją było: „Nie popełniajmy kolejnego błędu w stylu Garrisona Keillora. Połączmy chłopaków z samochodami ze Stambergiem. Dodaje, że miał kolejny przebłysk geniuszu: „Jedną z moich wielkich decyzji było:„ Nie zadzieraj z tym. Po prostu włącz antenę i nie psuj tego”.

Nie jest zaskoczony Rozmowa o samochodzie sukces. „To doskonała oferta dla radia publicznego” — mówi. „Ma dowcip, inteligencję i użyteczność. Na pierwszej taśmie było pytanie, na które jeden z chłopaków odpowiedział: „Czas zmienić rozmytą kostkę”. To jest egzystencjalna odpowiedź na większość naszych problemów”.

***

'Cześć. Tu Jan dzwoni z Itaki w stanie Nowy Jork. Mam kombi AMC Concord z 1980 roku.
Ray: Już wiem, że masz jeden problem.

***

Bracia spędzili prawie rok jako faceci od samochodów w programie w Stamberg, Wydanie weekendowe ; następnie, w październiku 1987 roku, NPR zgodziło się na godzinną wersję Rozmowa o samochodzie krajowy. Teraz trzeba było przekonać setki kierowników stacji, że ta rozmowa dwóch braci o samochodach była najwspanialszą rzeczą od czasów jeziora Wobegon. Jak mówi producent Car Talk, Doug Berman, „Stacje mówiły:„ No cóż, mamy teraz Pittsburgh Symphony na antenie, a jeśli kiedykolwiek zbankrutują, skontaktujemy się z tobą ”.

Rozmowa o samochodzie zadebiutował na 25 stacjach; w ciągu roku był na 150 stacjach, a sześć miesięcy później na 210 stacjach. Program zbliża się teraz do nasycenia w sieci NPR z 237 stacjami i ma szacunkowo 750 000 słuchaczy. W dziwnym świecie nadawców publicznych, Rozmowa o samochodzie jest klasyfikowany nie jako wiadomości i informacje, ale jako audycja artystyczna i performans. „To nasz najpopularniejszy program artystyczny” — mówi Leslie Peters, dyrektor ds. marketingu programów w NPR. „Wielu słuchaczy nie ma nawet własnych samochodów. Odbierają to nawet nasze stacje z muzyką klasyczną, choć Vivaldi i Rozmowa o samochodzie nie wydają się iść razem. Jak większość hitów, to po prostu fenomen. To napędza sprzedaż naszego pakietu artystycznego i performatywnego”.

Tak udany jak Rozmowa o samochodzie było, to również przyniosło odwrotny skutek w kilku miejscach. Na przykład cała edukacyjna sieć radiowa Karoliny Południowej odłączyła się Rozmowa o samochodzie . „Program trwał tylko kilka miesięcy” — mówi Shari Hutchinson, zastępca dyrektora sieci. „Słuchowcy, którzy byli zainteresowani pokazem samochodowym, uznali ludzi, którzy to zrobili, za bardzo protekcjonalnych i odrażających. Może problem polegał na tym, że nasi słuchacze nie rozumieli ich poczucia humoru”.

Ale bracia Magliozzi otrzymali kolejną szansę: program został przywrócony w Południowej Karolinie w październiku.

***

Coś niefortunnego stało się z Mazdą GLC z 84 roku, której właścicielem był John z Port Neches w Teksasie. „Jechałem nim i lewy przód został dość mocno uderzony przez barierę drogową”.
Tom: Czekaj, czekaj, czekaj, co masz na myśli mówiąc, że to było trafione? ty uderzył w barierę drogową. Nazwać rzeczy po imieniu.
John: Tak naprawdę nie naprawiłem wszystkiego, ale wyregulowałem przednią część i założyłem nowe opony, a teraz, gdy przekraczam 55, samochód gwałtownie się trzęsie.
Ray: Wy, Teksańczycy, jesteście przyzwyczajeni do filozofii Johna Wayne’a – wystarczy zawiązać na niej opaskę uciskową i gotowe. Nie miałeś odpowiednio wyważonych opon.
Tom: Musisz także dokładnie sprawdzić swój front-end. Tu jest lekcja. Jeśli samochód jest w dobrym stanie, to osoba, która przy nim pracuje, czuje się zobowiązana do zachowania ostrożności i wykonania dobrej roboty. Kiedy pojawiasz się ze stosem, tak jak to zrobiłeś, ich to nie obchodzi, ponieważ uważają, że ty też nie dbasz o swój samochód.

***

The Rozmowa o samochodzie dzwoniący, którzy pojawiają się na antenie, są wcześniej sprawdzani; Tom i Ray nie. Około 2500 połączeń miesięcznie jest rejestrowanych na automatycznych sekretarkach programu, a taka sama liczba listów pojawia się w opisach opowieści o nieszczęściu motoryzacyjnym. Spośród nich producent Berman ustawia w kolejce około tuzina rozmówców do niedzielnego wieczornego nagrywania. (Berman radzi autorom listów, aby nie dołączali zaadresowanej do siebie koperty ze znaczkiem. „Tom zdejmuje znaczki i używa ich do opłacenia rachunków” — mówi.)

Berman szuka różnorodności geograficznej, równego stosunku liczby mężczyzn do kobiet i szeregu problemów. Wydaje się, że przygotowania braci przed emisją polegają na pojawieniu się. Do zachowania Rozmowa o samochodzie spontanicznie, nie udziela się im informacji o pytaniach, które zostaną im zadane.

Kluczowa część programu jest oficjalnie znana jako segment „R and R”. To oznacza Rant i Rave, a podczas niego jeden lub obaj bracia poruszają tematy bliskie ich śledzionie, tematy często nie mające nic wspólnego z samochodami. (Przykład od Toma: „Dyskutowaliśmy o tym, co stało się ze światem, jaki znamy dzisiaj, a dwa problemy to mnożenie się prawników i finansistów. Obaj dają ludziom poczucie, że można zarabiać pieniądze, nie robiąc nic”.

Bracia Magliozzi nie zamierzali zostać fenomenami radiowymi ani mechanikami samochodowymi. Z drugiej strony długoterminowe planowanie nie charakteryzuje ich podejścia do życia. Synowie kierownika firmy produkującej olej opałowy i gospodyni domowej, 52-letni Tom i 40-letni Ray, obaj studiowali na MIT. Ten fakt zabarwił ich niedawny sukces – przynajmniej, jak mówią, w oczach ich matki. „Moja mama ciągle powtarza: Gdzie popełniłem błąd?” — mówi Tom. „‚Wszyscy inni produkują zaawansowane technologicznie rzeczy; moi synowie są w radiu i robią z siebie głupców”.

Po ukończeniu studiów Tom grał prosto przez około 12 lat, pracując jako dyrektor ds. marketingu i inżynierii w firmie produkcyjnej, aż pewnego dnia w 1971 roku zdecydował, że ma dość. Rzucił pracę i zaczął kręcić się po Harvard Square, nie planując robić nic innego. Ray, który służył jako wolontariusz Vista w San Antonio, był w tym czasie niezadowolonym nauczycielem gimnazjum w Vermont. Wziął na siebie ratowanie swojego starszego brata („Od mojego szczęścia”, jak to ujął Tom).

Obaj byli majsterkowiczami od dzieciństwa, ze szczególnym zamiłowaniem do samochodów. Postanowili robić coś, co kochają, i otworzyli Hacker’s Haven. Pomysł polegał na tym, że za opłatą zapewnią narzędzia i miejsce dla wykwalifikowanych amatorów, takich jak oni, do naprawy własnych samochodów. Problem polegał na tym, że klienci przychodzili i rozkładali swoje samochody na dwie godziny, po czym przychodzili do Toma lub Raya i pytali: „Czy możesz mi pokazać, jak to naprawić?” Z czasem bracia przestali być amatorami. Zmienili nazwę firmy na Good News Garage, pozbyli się majsterkowiczów, zatrudnili kilku innych profesjonalistów i odkryli, że zostali mechanikami.

Ale znowu Toma zaczęło swędzieć. „Musiałeś pojawiać się codziennie, pracować cały dzień i ranić się” – mówi. Opuścił garaż dla Raya, poszedł dalej robić doktorat. w marketingu, a obecnie wykłada biznes na Suffolk University. Ray jest zadowolony. „Podoba mi się garaż – i nie wiedziałbym, co innego mógłbym robić” — mówi.

***

Jean z Austin w Teksasie nie jest zadowolona ze swojego Cadillaca z 82 roku. Zegar nie pokazuje właściwej godziny, a radio ciągle przełącza się z FM na AM. Dodaje: „Może powinnam ci to powiedzieć. Pewnego dnia samochód zaczął dymić, a ja spuściłem chemiczną gaśnicę na maskę”.
Ray: Jean, kup cyfrowy zegar do przyklejenia i spraw sobie walkmana.

***

Po niedawnym nagraniu bracia idą na kolację do jednej ze swoich ulubionych chińskich restauracji z producentem Dougiem Bermanem i kilkoma pracownikami. „Powinniśmy po prostu zamówić naszą stałą – kelner może rozpoznać, co to jest, patrząc na nasze koszule” — mówi Ray. Berman przegląda menu, po czym pyta: „Czy jadłeś kiedyś chińskie pory?” Ray unosi brew. „Tak”, odpowiada, „to właśnie jadłem minutę temu, kiedy wstałem od stołu”.

Chociaż w radiu bracia wtapiają się w zjednoczony front zgryźliwych komentarzy i maniakalnego śmiechu, wkrótce staje się jasne, że wykorzystali różne aspekty swojej puli genów. Tom jest cynikiem, skłonnym do zamiatania oświadczeń; gdyby mógł, zamieniłby cały program w godzinę „Rant and Rave”. Ray jest głosem rozsądku, uspokajającym wpływem; Berman liczy na to, że będzie pamiętał o odebraniu następnego telefonu.

Podczas kolacji Tom oświadcza: „Potrzebujemy króla-filozofa. Nominuję siebie”. Ray odpowiada: „Zmusili ostatniego faceta, który miał tę pracę, do picia cykuty”.

Dyskusja innych mechaników ujawnia ich różne światopoglądy. „Mechanicy mają zły wizerunek, ponieważ są posmarowani smarem i mają tatuaże, które mówią: Pieprz się , oraz Matka ”- mówi Ray. „Wyglądają jak stereotypowe oszuści”.

„Ponieważ są” — odpowiada Tom. „Przypisuję więcej błędów głupocie” — mówi Ray. „Nie sądzę, żeby ludzie byli tak bardzo oszukiwani, ponieważ ludzie pracujący nad samochodami nie rozumieją, co robią”.

To nie przekonuje Toma. „Za każdym razem, gdy ktoś sporządza raport śledczy na temat mechaniki samochodowej, okazuje się, że mechanicy go oszukują” — mówi. „Oni są oszuści”.

Z drugiej strony właściciele samochodów często sprowadzają na siebie nieszczęście. Jednym z gwarantowanych sposobów na rozbawienie braci jest ujawnienie, że posiadasz AMC dowolnego modelu lub rocznika. „Kurjony kiedyś jeździły AMC” — mówi Tom. „Teraz, gdy AMC zniknęły, pozostawiło to ziejącą dziurę w nerd-dom”.

Innym jest zlecenie znajomemu pracy przy czyimś samochodzie. Do dzwoniącego z problemami z transmisją, który powiedział, że przyjaciel pracował przy samochodzie, Ray powiedział kiedyś: „Och, a przyjaciel . Czy ten facet układa dywany w weekendy i pomyślał, że chciałby zająć się transmisją? Rada Toma na temat mechanicznych przyjaciół brzmi: „To jest twoje życie!”

Są również zdumieni niebezpieczeństwami, na jakie ludzie będą narażeni, aby odłożyć wizytę u mechanika. „Tak wielu ludzi dzwoni i mówi, że mają okropne wibracje” — mówi Tom. „Pytasz, jak długo, a oni mówią, że sześć miesięcy. Ich koła mogą spaść!” Ray dodaje: „Typowy słuchacz NPR nie jest porywczy. Lubią najpierw przeprowadzić ankietę i zadzwonić do 20 osób, zanim dojdą do wniosku, że ich koło może spaść”.

Ale żeby naprawdę przekonać braci do irracjonalności właścicieli samochodów, po prostu zapytaj, co jest na ich podjazdach. „Mam pickupa Dodge” — mówi Ray. „Kiedy byłem w Teksasie, wszyscy je mieli. Dlatego zawsze chciałem taki mieć, mimo że nie mam nic do ciągnięcia i mieści tylko trzy osoby, a ja mam czworo w rodzinie. Chcesz coś przenieść?

Chevy Caprice Toma z 1974 roku jest przedmiotem wielu dyskusji w serialu. Regularnie liczy się zarodniki z wnętrza samochodu, a postępy rodziny szopów żyjących na tylnym siedzeniu są ściśle monitorowane. „Kiedyś miałem Toyotę, ale była zbyt niezawodna” — mówi Tom. „Z moim Chevroletem z 74 roku nigdy nie wiem, czy tam dotrze. Jeśli to zrobię, jest to powód do świętowania”.

***

Susan z Waszyngtonu ma podobną do Joba opowieść o tysiącach, które utopiła w swoim Olds Delta 88 z 1981 roku. Teraz sprzedawca mówi jej, że potrzebuje nowego gaźnika i nowych sworzni królewskich.
Tom: Twój samochód nie ma sworzni, tak masz pecha! Nawet ich nie masz i trzeba je wymienić!

***

Jest poniedziałek rano w Good News Garage w Cambridge. Splendor show-biznesu prawie nie istnieje w studiach WBUR, tutaj jest całkowicie nieobecny. Jednak garaż jest wyjątkowo czysty i przestronny, a Ray, ubrany w ciemnoniebieski strój roboczy, śpiewa do radia. Po łokcie we wnętrznościach samochodu wydaje się być mu całkiem wygodnie. Na uwagę czeka dziewięć samochodów, od VW buga po Cadillaca. Umówienie się na wizytę w Good News zajmuje około trzech tygodni.

Chociaż program przyciąga klientów, firma odnosi sukcesy od dłuższego czasu. W rzeczywistości sława Raya utrudnia mu zarabianie na życie – dzwoniący tropią go z całego kraju, prosząc o bezpłatną poradę. Lekarz podjeżdża swoim chorym volvo i mówi Rayowi, żeby zrobił wszystko, co musi. „Mój mąż znalazł tych facetów, kiedy był tu studentem osiem lat temu i od tamtej pory ich kocha” — mówi lekarka Linda Emanuel. „Wykonują świetną robotę. Są szczerzy. To jest jak złoto. Ray słucha, zawstydzony. – Spłaciliśmy ją – mówi.

Bracia niedawno przeszli od nadawania do pisania felietonów w ogólnokrajowych gazetach. Omawiane są filmy z napraw samochodów i inne projekty. Czy Ray kiedykolwiek myśli o odłożeniu klucza na dobre? „To moje źródło utrzymania” — mówi, rozglądając się po garażu. „Prędzej czy później przedstawienie się skończy. A sposób, w jaki to robimy, może nastąpić wcześniej. Ale wiem, że kiedy przychodzę rano, zawsze będą samochody do naprawy”.